Kadr z filmu "Zróbmy sobie kraj", reż. Anthony Butts

ZRÓBMY SOBIE KRAJ

Polecamy w ramach festiwalu WATCH DOCS

Doniecka Republika Ludowa samozwańcze państwo obejmujące tereny ukraińskiego obwodu donieckiego zostało powołane do życia 12 maja 2014 roku. Dzień wcześniej miało miejsce referendum, w którym – jak twierdzą jego organizatorzy – aż 89% ludności opowiedziało się za ustanowieniem nowej władzy. Brytyjski reżyser Anthony Butts w dokumencie Zrób sobie kraj podaje inne statystyki: niezależność od Ukrainy popiera zaledwie jedna trzecia mieszkańców obwodu. Buuts rejestruje pierwsze dni rewolucji, stoi na barykadach z górnikami i kobietami, poznaje czołowych przedstawicieli zrywu i zdobywa ich zaufanie. Dlatego uczestniczy w sytuacjach, które nie mogłyby stać się udziałem żadnego innego przedstawiciela zachodnich mediów. Na przykład jesteśmy świadkami rozmowy pomiędzy osobami odpowiedzialnymi za zorganizwoanie referendum na temat konieczności sfałszowania wyniku, ponieważ – jak twierdzą – realnie mogą liczyć najwyżej na 68% poparcia, a potrzebne im jest co najmniej 85% głosów za, by społeczność międzynarodowa uznała, że są władzą ustanowioną wolą ludu. Jeden z nich całą dyskusję podsumowuje słowami Stalina: „wypijmy za tych, którzy nie widzą”.


Po roku od referendum Butts wraca do Donbasu, by sprawdzić, jak działają samozwańcze rządy. Ludzie, których rewolucja wyniosła na rządowe stanowiska, zastępowani są przez popleczników Kremla, wzrasta też niezadowolenie wśród obywateli początkowo popierających samozwańcze państwo. Dokument Zrób sobie kraj w doskonały sposób uchwytuje  niejednoznaczność procesu rewolucyjnego, którego początkiem był rzeczywisty społeczny zryw ludzi walczących o własną godność. Bogaty w surowce i rządzony przez oligarchów Donbas to równocześnie jeden z najuboższych regionów Ukrainy, jeśli spojrzymy na poziom zamożności jego zwykłych mieszkańców. Walcząc o sprawiedliwość społeczną, mieszkańcy tego regionu wpadli w polityczną, militarną i finansową zależność od Rosji. Zryw nie obalił władzy oligarchów, ale mimo to w paradoksalny sposób pozwolił ludziom poczuć, że odnieśli zwycięstwo.

11.12, g. 20, Kino Muranów, Warszawa
13.12, g. 19.30, PME Kino Antrophos, Warszawa (po seansie spotkanie z reżyserem)

więcej: www.watchdocs.pl