SIŁA MAŁEJ KSIĄŻECZKI

Paszporty reprezentują nie tylko państwa, ale też wartości. Dla jednych są książeczką pełną wspomnień z wakacji, dla innych nieosiągalnym przedmiotem marzeń o wydostaniu się z opresyjnej sytuacji – specjalnie dla NN6T o paszportach najlepiej zaprojektowanych na świecie pisze Agata Szydłowska

Projekty paszportów – obok banknotów i (coraz rzadziej) znaczków pocztowych – są jednym z najwyrazistszych przypadków, kiedy dizajn ma służyć reprezentacji państwa i narodu. Dlatego też każdy kraj stara się w nim zawrzeć to, co najlepiej go reprezentuje: okazy fauny i flory (Australia), krajobrazy (Norwegia), osiągnięcia cywilizacyjne (Kanada), słynnych twórców (Wielka Brytania). Decyzje te nie są neutralne. Coraz częściej jednak głośno mówi się o potrzebie inkluzywności projektów paszportów, tak, by z zastosowaną ikonografią mogli się utożsamić nie tylko obywatele z dziada pradziada, lecz także ci, którzy dopiero co uzyskali obywatelstwo. Stąd coraz rzadsze motywy dumy narodowej czy historycznych osiągnięć i coraz częstsze odwołania do z pozoru neutralnej przyrody. Warto jednak pamiętać, że paszport nie jest neutralnym przedmiotem. To, co dla jednych jest akcesorium podróżnym i książeczką pełną pamiątek z wakacji, dla innych symbolizuje niemożność wydostania się z własnego opresyjnego państwa. Przypomina o tym publikowany przez portal Passport Index ranking najsilniejszych paszportów, w którym „siła” jest mierzona liczbą krajów, do których posiadacz danego dokumentu może wjechać bez wizy. Nie dziwi fakt, że na czele rankingu stoją bogate i cieszące się pokojem Niemcy i Szwecja (odpowiednio 160 i 159 państw), a na końcu listy znajduje się niszczona wojną Syria (31 państw). Polska znajduje się na 10 miejscu (151 państw). Dlatego też jednym z najważniejszych elementów składających się na projekt paszportu są liczne, coraz bardziej zaawansowane zabezpieczenia, które niejednokrotnie przyjmują bardzo atrakcyjne wizualnie formy. Pamiętając o tym, że paszport to bardzo często dobro luksusowe, przyjrzyjmy się najciekawszym projektom dokumentów, które zdołałam odnaleźć, nie ruszając się z Warszawy. Kolejność jest alfabetyczna.

Australia

Projekt australijskiego paszportu oparty jest na motywach lokalnie występujących zwierząt, między innymi kangura, dziobaka, emu czy krokodyla, oraz roślin, takich jak eukaliptus. Jest to – jak twierdzą twórcy projektu – hołd dla wyjątkowej fauny i flory Australii, a także australijskiego stylu życia. Motywy przyrodnicze uzupełnione są bowiem o scenki obyczajowe przedstawiające Australijczyków wykonujących codzienne czynności. Całość uzupełnia dobrze wkomponowana w centrum strony paginacja, która jest jednocześnie widoczna i dyskretna. Ciemna okładka paszportu jest elegancka i oszczędna: typografia ograniczona została do słowa „passport”, które uzupełniono herbem Australii i obowiązkowym znakiem e-paszportu. Najbardziej efektowna jest druga okładka zawierająca przedstawienie liści i owoców eukaliptusa, któremu towarzyszy ozdobna typografia oraz herb państwa, który sam w sobie jest bardzo atrakcyjnym graficznie motywem, zwłaszcza dla miłośników egzotycznej fauny. Warto wspomnieć także o funkcjonalności paszportu: na rewersie strony z danymi osobowymi umieszczono infografikę informującą służby imigracyjne o zastosowanych w paszporcie zabezpieczeniach. Ma to pomóc oficerom na całym świecie, którzy nie muszą orientować się w systemach zastosowanych w Australii, w zidentyfikowaniu sfałszowanych dokumentów. Dodatkowym istotnym elementem jest w stu procentach ekologiczny papier, który ma certyfikat neutralności węglowej – przy jego produkcji nie emituje się dwutlenku węgla do atmosfery.

Filipiny

Obecna forma filipińskiego paszportu została wdrożona w 2016 roku. Zastosowane w nim motywy reprezentują przede wszystkim turystyczną atrakcyjność kraju. Znajdziemy wśród nich zabytki, miejsca warte zwiedzenia, cuda natury i zwierzęta. To wszystko jest jednak czujnie skomponowane ze wzorami geometrycznymi, które pojawiają się na każdej stronie. Najbardziej efektowny element pojawia się na jednej z rozkładówek w formie spektakularnej kompozycji graficznej złożonej ze skrzydeł należącego do zagrożonego gatunku ptaka kakadu, które okalają głowę orła będącego symbolem narodowym Filipin. Na całą kompozycję nałożone jest godło kraju oraz zarys jego granic na mapie. Portret raczej charakternego niż nobliwego orła pojawia się także na drugiej okładce. Konkurencję dla ptaszyska stanowi żółw, którego przedstawienie jest asymetrycznie wkomponowane w trzecią okładkę.

Finlandia

Nowy projekt fińskiego paszportu, obowiązujący od 2017 roku, został wprowadzony z okazji jubileuszu stulecia niepodległości Finlandii. Za zlecenie odpowiedzialna jest fińska policja, która włączyła mieszkańców w proces projektowy. W 2016 roku uczestnicy Nordic Travel Fair zostali poproszeni o przedstawienie swoich pomysłów na formę jubileuszowego dokumentu. Z tysięcy propozycji wybrano temat Laponii oraz kilka pojedynczych elementów, takich jak narodowy ptak Finlandii, czyli łabędź. Motyw ten pojawia się w każdym rogu stron przeznaczonych na stemple i wizy tak, że przy szybkim kartkowaniu powstaje animacja lecącego ptaka. Zastąpił on notabene słynnego łosia z poprzedniej wersji paszportu, który funkcjonował na podobnej zasadzie. Każda strona zawiera również inny krajobraz z północy kraju. Podobnie jak w przypadku norweskiego paszportu, pod promieniami ultrafioletowymi widoczna jest zorza polarna, a także płatki śniegu i dodatkowe elementy graficzne. Na tylnej okładce wydrukowane jest logo jubileuszu 100 lat niepodległości. Wart wspomnienia jest nie tylko projekt graficzny, lecz także projekt całej usługi, w ramach której podanie o paszport składa się online, ładuje zdjęcie z dysku, a gotowy dokument odbiera się w jednym z ponad 700 punktów w całym kraju.

Japonia

Nowy projekt japońskiego paszportu został zaprezentowany w 2016 roku, a dokument wejdzie do obiegu w 2019 roku. Okładka nie uległa zmianie – zawiera herb cesarski (Japonia nie ma godła państwowego) w formie złotej chryzantemy o szesnastu płatkach. Znajdujący się nad nim napis „japoński paszport” zapisany został pismem małopieczęciowym, starożytnym pismem chińskim, które używane było od około 200 roku p.n.e. do początków naszej ery. Zmianie ulega natomiast wnętrze paszportu, które zyskało spójną i efektowną koncepcję polegającą na zastosowaniu reprodukcji drzeworytów ukiyo-e autorstwa Katsushiki Hokusai poświęconych górze Fuji (cykl „36 widoków na górę Fuji”, z czego wybrano 26 grafik, ponieważ tyle jest stron na wizy w paszporcie). Niestety w wyblakłej gamie kolorystycznej, która zresztą jest standardem w paszportach (z wyjątkiem może szwajcarskiego), drzeworyty tracą swoje walory estetyczne. Bardziej niż oryginalne ryciny reprodukcje te przypominają arcydzieła w pastelowej wersji na perfumowaną papeterię.

Kanada

Obecny projekt kanadyjskiego paszportu funkcjonuje od 2013 roku. Zyskał on rozgłos dzięki kreatywnemu wykorzystaniu technologii promieni ultrafioletowych. Pod ich wpływem na przedstawieniach umieszczonych wewnątrz dokumentu pojawiają się fajerwerki, gwiazdy i iluminacje. Widać też dodatkowe elementy nieobecne w normalnym świetle: ozdobną paginację i kompozycje z liści klonu. Warto pamiętać, że specjalne atrakcje widoczne pod wpływem promieni UV służą nie tylko uciesze służb imigracyjnych, lecz także są jednym z najważniejszych zabezpieczeń stosowanych we współczesnych paszportach. Bez specjalnego oświetlenia paszport ma natomiast elegancki, konsekwentny wygląd. Ilustracje na poszczególnych stronach nawiązują do historii i osiągnięć cywilizacyjnych Kanadyjczyków i wyglądają jak kolaż złożony z ilustracji w podręczniku do historii. Pozostałe elementy zasługują jednak na wyróżnienie, zwłaszcza konsekwentnie poprowadzony kolorystyczny motyw w postaci czerwonych liści klonu, które pojawiają się z brzegu każdej strony. Paginacja i typografia są klasyczne, eleganckie, lecz zrobione z wyczuciem – nie naśladują stylów historycznych, lecz podkreślają powagę dokumentu.


Paszport norweski

Norwegia

Norweski paszport stał się ikoną dizajnu zanim jeszcze został wdrożony. Jest on bez wątpienia najlepiej zaprojektowanym tego rodzaju dokumentem na świecie. Projekt został wyłoniony w drodze konkursu ogłoszonego przez dyrekcję norweskiej policji. Chodziło w nim przede wszystkim o zwiększenie bezpieczeństwa. Zwycięzcą zostało studio Neue z Oslo, które zaproponowało motyw norweskich krajobrazów, przedstawionych w formie uproszczonej i zgeometryzowanej. Projekt chwalony jest za minimalizm, silnie zresztą kojarzony ze skandynawskim wzornictwem, oraz za uchwycenie ducha kraju. Paleta kolorystyczna także jest oszczędna i zawiera odcienie morskiego, pomarańczowego i szarego. Warte odnotowania są detale, zwłaszcza ozdobna, lecz dyskretna paginacja oraz napisy. Okładki paszportu zawierają uproszczoną wersję godła narodowego i obecne będą w trzech wersjach kolorystycznych: czerwonej dla zwykłych paszportów, niebieskiej dla paszportów dyplomatycznych i jasnoszarej dla imigrantów. Jedną z największych atrakcji tego projektu jest zorza polarna na nocnym niebie, która pojawia się po podświetleniu rozkładówki paszportu promieniami UV. Gørill Kvamme ze studia Neue podkreśla, że motywy związane z naturą i krajobrazami są stosowne dla każdego, zarówno dla tych, którzy urodzili się w Norwegii, jak i dla tych, którzy dopiero co dostali obywatelstwo. Nie dziwi zatem, że paszport ten zyskał szeroką akceptację. Przed wdrożeniem projekt najprawdopodobniej ulegnie jeszcze pewnym zmianom, które uzależnione będą od wprowadzonych zabezpieczeń.

Nowa Zelandia

Nowozelandzki paszport zawiera wyjątkową na tle większości dokumentów okładkę, na której stałe elementy (godło i napisy) są przesunięte względem osi pionowej tak, by zrobić miejsce na kompozycję z liści paproci po prawej stronie. Motyw tych roślin powraca także wewnątrz paszportu. Dokument zawiera także motyw gwiazdozbioru Krzyża Południa, widocznego tylko dla osób przebywających na półkuli południowej, który przesuwa się z prawej do lewej strony książeczki, co odpowiada ruchowi konstelacji na niebie. Tematem organizującym program ikonograficzny są tu historie podróży Nowozelandczyków oraz motywy ogólnie związane z żeglugą morską. Co ciekawe, nowozelandzki paszport jest przyjazny dla osób o niesprecyzowanej płci, którą oznacza się literą X w miejscu normatywnego F lub M. Teksty w paszporcie napisane są w dwóch urzędowych językach: angielskim i maori, który w 2000 roku zastąpił w nowozelandzkich dokumentach język francuski.

Szwajcaria

Szwajcarski paszport zaskakuje – niemal całkowicie odcina się od tradycji projektowania graficznego kojarzonej z tym krajem. Obecna forma dokumentu jest w użytku od 2003 roku. Projekt ten zastąpił klasyczny dizajn z 1985 roku, autorstwa przedstawiciela stylu międzynarodowego, Fritza Gottschalka. Prosta okładka idealnie ujmowała dogmaty szkoły szwajcarskiej w wersji luksusowej: bezszeryfowa typografia (krój Frutiger) złożona została pod kątem 90 stopni i asymetrycznie wkomponowana w jedno z ramion krzyża. Wnętrze zawierało abstrakcyjne wzory geometryczne przypominające formy kryształów. Punktem wyjścia dla projektu współczesnej okładki jest także flaga Szwajcarii – sama w sobie będąca ikoną dizajnu – która tworzy precyzyjnie wytłoczony wzór. Znika siatka geometryczna, zostaje natomiast krój Frutiger, którym złożono asymetrycznie zakomponowaną typografię. Wnętrze zawiera kolorowe wzory – także wariacje na temat motywu z flagi – oraz godła i krajobrazy kantonów wzbogacone o barwną paginację. Wesołe, wielokolorowe wnętrze kontrastuje z atrakcyjną, lecz nieprzegadaną okładką, i wydaje się, że jedyne wspomnienie po stylu szwajcarskim to konsekwentnie stosowany krój pisma.


Paszport szwajcarski

Szwecja

Nowy projekt szwedzkiego paszportu powstał w 2012 roku. Umieszczone w nim ilustracje przedstawiają zabytki i fragmenty szwedzkich miast widziane z lotu ptaka. Analogiczny wizerunek architektury umieszczony jest także na okładce. Całość tworzy ciekawą i przemyślaną, asymetryczną kompozycję, w której – w przeciwieństwie do większości paszportów – godło narodowe gra drugorzędną rolę, a wyeksponowany jest motyw graficzny.

Intrygująca wydaje się podobna do norweskiej paginacja, która przypomina przesuwające się klatki filmowe. Szwedom udało się stworzyć oryginalną okładkę mimo ograniczeniom wyznaczanym przez unijne normy i standardy. Wszystkie paszporty UE mają bowiem ten sam, bordowy kolor, wobec czego możliwości ingerowania w dizajn okładki są ograniczone; to daje dużą przewagę na przykład Norwegom czy Szwajcarom, którzy mogą dowolnie kształtować także ten element paszportu.


Ian Macfarlane, Paszport po Brexicie, I miejsce w konkursie organizowanym przez portal dezeen.com

BONUS: Paszport po Brexicie

W lutym tego roku poświęcony dizajnowi portal „Dezeen” ogłosił nieoficjalny konkurs na projekt brytyjskiego paszportu po Brexicie. Wiadomo, że dokument ten będzie musiał się zmienić. Obecnie obywatele Zjednoczonego Królestwa, jak wszyscy obywatele Unii Europejskiej, mają paszport o znormalizowanej bordowej okładce z napisem „European Union”. Redaktorzy „Dezeen” postanowili uprzedzić fakt tworzenia nowego wzoru paszportu i rozpisać konkurs na projekt, który – w obliczu kryzysu wizerunkowego Wielkiej Brytanii – pokazywałby pozytywy i inkluzywny, tzn. uwzględniający wszystkich obywateli, wizerunek post-Brexitowego UK. Co ciekawe, konkurs był międzynarodowy i otwarty zarówno dla profesjonalnych projektantów, jak i osób niezajmujących się zawodowo tą dziedziną. Część projektów umieszczonych wśród finalistów miała krytyczny wydźwięk. Grecko-niemiecki duet projektowy Billy Kiosoglou i Frank Philippin umieścił w projekcie listę wszystkich krajów świata uszeregowanych według liczby imigrantów na pierwszej okładce (zaznaczona na czerwono Wielka Brytania zajmuje piąte miejsce) i liczby emigrantów na czwartej okładce. Zabieg ten ma zilustrować niezmienny przepływ ludzi, który jest fundamentem naszej cywilizacji. Zwycięski projekt Iana Macfarlane’a posiada dyskretną wizualną metaforę przemiany przed- i po-Brexitowej. Dwukolorowa okładka zawiera płynne przejście od unijnego bordowego koloru do ciemnoniebieskiego, który można było znaleźć na brytyjskich paszportach przed przystąpieniem do UE.

 

Agata Szydłowska – doktor nauk humanistycznych w zakresie etnologii, absolwentka historii sztuki na UW oraz Szkoły Nauk Społecznych przy Instytucie Filozofii i Socjologii PAN. Pracuje jako adiunkt w Katedrze Historii i Teorii Designu na Wydziale Wzornictwa ASP w Warszawie. Autorka m. in. książki Od solidarycy do TypoPolo. Typografia a tożsamości zbiorowe w Polsce po roku 1989 (Wydawnictwo Ossolineum, w przygotowaniu).