SEZON NA KRÓLIKOKACZKI OTWARTY

Konsorcjum Praktyk Postartystycznych* ogłasza sezon na królikokaczki.
Ostatnio w Polsce panuje moda na organizowanie zjazdów i forów, pisanie manifestów czy odezw. Nic dziwnego, zagrożenie faszyzmem wzburzy nawet ciepłą wodę w kranie. Poza tym, poziom absurdu sięga zenitu. Przepalają się lampki kontrolne. O propagowanie faszyzmu oskarżany jest dziennikarz krytycznie cytujący hasła faszystów, którzy wychwalani są jako dzielni, bo polscy i biali, mołojcy. Konsorcjum Praktyk Artystycznych nie stoi z opuszczoną głową czy założonymi rękami, nie wycofuje się na pozycje estetycznego dystansu. W czynie społecznym zakasuje rękawy. Niczym królikokaczka radośnie wskakuje w nurt politycznego życia. Królikokaczka to hybrydyczno-sympatyczne zwierzątko, ni to pies ni wydra, i to i tamto, nie-nie-sztuka i postsztuka. Nie przez przypadek to właśnie królikokaczka stała się patronem konsorcjum, którego mottem pozostaje „jesteśmy realistkami, żądamy niemożliwego”. Żądamy paśników dla królikokaczek na każdym rogu ulicy, parkanie, banerze, na wyrębie, w puszczy, na każdej demonstracji i blokadzie, wyobraźnia naszą bronią. Sama królikokaczka jest stworem z patafizycznego herbarza, niczym orzeł sunie podniebnymi korytarzami wykreślonymi przez Alfreda Jarry, papieża patafizyki. Podobnie do proto-surrealistów, królikokaczki także motywowane są przekonaniem, że „wirtualną naturę rzeczy, poznaną w odmiennych stanach percepcji, dzięki poezji, nauce czy miłości [tutaj dodać wypada zagrożenie faszyzmem], można uchwycić i  przeżyć w rzeczywistości”. Sezon na królikokaczki uznajemy za otwarty. W Polsce czyli wszędzie. Jeżeli nie teraz, to kiedy?

* Konsorcjum Praktyk Postrtystycznych jest nieformalnym i interdyscyplinarnym sojuszem ludzi sztuki, artystów/artystek, kuratorów/kuratorek, którzy używają swojej wyobraźni i umiejętności artystycznych poza polem sztuki. Angażują się w koalicje antyfaszystowskie, walczą o prawa kobiet, artystek i pracowniczek, reagują na dzikie wycinki czy kryzys uchodźczy. Nieformalnym patronem KPP jest Jerzy Ludwiński, który 1971 roku napisał: „Bardzo prawdopodobne, że dzisiaj nie zajmujemy się już sztuką. Po prostu przegapiliśmy moment, kiedy przekształciła się ona w coś zupełnie innego, coś czego nie potrafimy już nazwać. Jest jednak rzeczą pewną, że to, czym zajmujemy się dzisiaj, posiada większe możliwości”.
Celem działalności Konsorcjum jest mobilizacja, wymiana idei, dystrybucja informacji, sieciowanie, a przede wszystkim otwieranie „kanałów” przenikania sztuki i innych obszarów życia społecznego.