Buckminster Fuller: "Cloud 9", 1960

OCZAMI ARCHITEKTÓW

Jakimi narzędziami badawczymi posługują się dzisiaj architekci oraz urbaniści, opisując skomplikowane zależności kształtujące współczesną przestrzeń miejską? - odpowiadają kuratorzy wystawy World in Our Eyes

 

„Gramatyka języka nowych miast opiera się raczej na zdaniach pojedynczych niż – jak to miało miejsce w przeszłości – na zespole zasad, który w jasny sposób porządkuje i definiuje różne rodzaje i kategorie zdań złożonych. Ta zmiana to efekt swoistej inwazji, jakiej na przestrzeni miejskiej dokonały obiekty stawiane bez uwzgledniania kontekstu oraz wszelkiego rodzaju dobudówki przyklejane do już istniejących struktur. We współcześnie projektowanym mieście odbija się kondycja jego twórcy – społeczeństwa kwestionującego scentralizowane systemy kontroli.”[1] – mówi Stefano Boeri, architekt i urbanista z Mediolanu w rozmowie z FIG Projects, kuratorami odbywającej się w ramach lizbońskiego Triennale Architektury wystawy The World in Our Eyes – najciekawszej propozycji tegorocznej edycji wydarzenia.

Jej kuratorzy postanowili przyjrzeć się narzędziom badawczym, jakimi dzisiaj posługują się architekci oraz urbaniści, opisując skomplikowane zależności kształtujące współczesną przestrzeń miejską. Często ich badania korzystają z metod i wiedzy zaczerpniętej z innych obszarów: ekonomii, prawodawstwa, planowania, a nawet od deweloperów. Te zapożyczenia odciskają piętno na samej architekturze, która dziś zainteresowana jest opisywaniem warunków, jakie rządzą przestrzeniami życia zbiorowego. Opis – jak podkreślają kuratorzy – sam w sobie staje się jest częścią projektu. Wystawa The World in Our Eyes poświęcona jest różnym sposobom reprezentowania miasta w badaniach. Podzielono ja na siedem sekcji: „fantastyka miejska”, „struktury i superstruktury”, „zapis spontaniczności”, „prymat geometrii”, „indeks taksonomiczny”, „za i przeciw rozrostowi miast” oraz „rozległe geografie”.

Na wystawę składa się kilkanaście projetów badawczych z całego świata. Można tu znaleźć badania dotyczące Doliny Nilu, w których ten ogromny obszar rolniczy potraktowany jest jak organizm miejski. Konkretne propozycje mają na celu poprawę komunikacji pomiędzy różnymi skupiskami ludzkimi rozlokowanymi na tym obszarze. Inny projekt prezentuje typologię bloków mieszkalnych w skali całego świata. Jeszcze inny stanowi encyklopedię różnych miejskich utopii, jakie architekci, urbaniści czy myśliciele tworzyli na przestrzeni historii.

Jednym z projektów prezentowanych w sekcji Zapis spontaniczności jest The Arsenal of Exclusion & Inclusion. Od 2009 roku do dzisiaj pracownia architektoniczna Interboro Partners gromadzi infromacje na temat sposobów, za pomocą których różni gracze w przestrzeni miejskiej – od aktywistów przez urbanistów po zarządców nieruchomościami – ograniczają bądź zwiększają dostęp do przestrzeni publicznych. W efekcie powstała wizualna encyklopedia 202 tego typu narzędzi, które były bądź są faktycznie wykorzystane w aglomeracjach położonych na terenie Stanów Zjednoczonych. Wśród nich znalazła się na przykład winda, która w Szabat zatrzymuje się na każdym piętrze budynku, dzięki czemu mogą z niej korzystać ortodoksyjni Żydzi, omijając zakaz używania urządzeń elektornicznych w tym czasie. Z encyklopedii można też dowiedzieć się, że 36 miast Ameryki w tym San Francisco określa się mianem „miast – sanktuariów”. Policja nie ma w nich prawa sprawdzać, jaki status imigracyjny mają rutynowo zatrzymane osoby, a niepełnoletni imigranci przebywający w Stanach nielegalnie nie mogą zostać deportowani –  chyba że popełnili ciężkie przestępstwo. Czasem w przestrzeniach publicznych ustytuowanych w dzielnicach zamieszkiwanych przez osoby starsze umieszcza się urządzenia emitujące dźwięki niesłyszalne dla osób w podeszłym wieku. W ten sposób wyklucza się z użytkowania danej przestrzeni ludzi młodych. Jeden z najbardziej kuriozalnych sposobów na wykluczenie części społeczności wymyślili radni miasta Wildwood w stanie New Jersey, zakazując na głównym miejskim deptaku noszenia spodni z tak zwanym „opuszczonym krokiem”. Radni sugerowali, że tego typu strój psuje rodzinną atmosferę tego miejsca.

Celem realizowanego w San Francisco projektu Local Code: Real Estates było zlokalizowanie należących do miasta opuszczonych działek i stworzenie projektów ich zagospodarowania, które uzupełniałyby niedostatki danej okolicy. W San Francisco takich miejsc jest ponad 1500.

W 2011 roku projektanci z pracowni Rua Arquitetos zostali zaproszeni przez NGO’s działający na terenie faweli Mare w Rio de Janerio do odnowienia jednego z budynków i stworzenia w nim centrum sztuki. Architekci w ramach drugiej edycji odbywającej się tam cykliczenie wystawy Travessias wraz z mieszkańcami Mare oraz studentami architektury stworzyli makietę całej faweli, którą na codzień zamieszkuje 300 000 ludzi w 30 000 budynków. Model służy jako narzędzie projektowania partycypacyjnego. Mieszkańcy stają się w nim podmiotem planowanych zmian – wpierw testotwanych na stworzonym modelu.

 

[1] Katalog Lisbon Architecture Triennale, The Form of Form, s.152, wyd. Lars Muller Publications