Wolontariusze i ratownicy pracujący na zawalonym budynku w Colonia Roma, Mexico City. Fot. ProtoplasmaKid, CC BY-SA 4.0

Katastrofa, komodyfikacja, katastrofa

Meksyk, Meksyk


Na łamach tej rubryki często proponuję przewrotne rozumienie architektonicznej praxis i koncepcji „twórczej destrukcji”, którą w XX wieku scharakteryzował Joseph Schumpeter. Owa przewrotność polega na tym, że w odróżnieniu od technologii, w kontekście architektury proces ten działa szczególnie silnie w oparciu o realną tragedię: katastrofę, nagłe zniszczenie, które otwiera możliwość budowy na wartościowych działkach w centrach metropolii. Tak dzieje się dziś w mieście Meksyk, które 17 września 2017 roku zostało dotknięte trzęsieniem ziemi o sile ponad 7 punktów w skali Richtera. Dwa miesiące później, gdy kurz z gruzów zaczyna dopiero opadać, chaos budowlany przybiera formę pierwotnej walki o kolonizację zasobów, a deweloperzy ścigają się z czasem, aby zapewnić sobie prawo do zabudowy przed ustaleniem jej warunków przez władze miasta. Jak wskazuje dyrektor Design Week Mexico Emilio Cabrero, jeśli administracja nie pospieszy się z ustaleniem planu zabudowy, macki nieregulowanych inwestycji dosięgną nie tylko działek po 38 budynkach, które zostały całkowicie zburzone w katastrofie, ale także około 1800 budynków o zniszczonych fundamentach.