POJECHAŁAM DO ATEN I DOSTAŁAM MIGRENY

Jestem pewna, że gdyby nie lata leczenia depresji, wielokrotnie doznałabym ataku paniki. Poziom stresu odczuwalnego podczas konfrontacji z wystawą porównywalny do egzaminów na historii sztuki, kiedy do wkucia są trzy tysiące slajdów z polskiej architektury dworkowej z XVII wieku z datowaniem – Marta Królak wspomina documenta 14 w Atenach.