Maayan Pesach: Food For Thought. Dzięki uprzejmości Design Academy Eindhoven

DIZAJN EKSKREMENTALNY


Ekskrementalne artefakty? Przedmioty wykonane z ludzkich odchodów? Plastyczne właściwości wydzielin ludzkiego ciała już w latach 60. znalazły uznanie wśród artystów sztuki performatywnej. „Sranie i szczanie to sztuka”, powiadali członkowie Grupy Wiedeńskiej.

Współcześnie, gdy od większości produkowanych przedmiotów wymaga się, by nadawały się do ponownego użycia, także dla gówna szuka się drugiego życia. Popularyzowanie wyklętego materiału w polu dizajnu wydaje się tym ciekawsze, że nie chodzi już o samo wydobycie na światło dzienne „niechcianego dziecka” cywilizacji, ale o wykorzystanie jego właściwości użytkowych i spojrzenie na nie jako na pełnoprawne tworzywo projektowe.

 

Źródło: www.designacademy.nl

To wyzwanie podjęli studenci specjalizacji Food Non Food szkoły projektowania w Eindhoven. W ramach międzynarodowych targów meblarskich w Mediolanie na wystawie Eat Shit zaprezentowali kilka scenariuszy wykorzystania ludzkich ekskrementów. Z kolei Fundacja Billa i Melindy Gatesów w 2011 roku zainicjowała projekt Reinvent the Toilet, który doprowadził do skonstruowania w Dakarze pilotażowej oczyszczalni ścieków, która ma przetwarzać organiczne odpadki na wodę pitną i elektryczność.

Potencjał odchodów gołębi zauważyli natomiast Revital Cohen i Tuur van Balen, którzy w ramach projektu Pigeon d’Or prowadzą spekulacje na temat możliwości „przeprojektowania” gołębiego DNA w taki sposób, by ptaki te wydalały mydło, a tym samym przestały zanieczyszczać przestrzeń miejską. Czyżby nadeszło w końcu nowe pokolenie projektantów, którzy dosłownie chcą ubrudzić sobie ręce?