Massimo Bartolini, Due, 2013

ARTBASEL 2017: CO BYŁO CIEKAWE, A CO NIE BYŁO

for English scroll down

Każdego roku, w czasie paru dni trwania ArtBasel, Bazylea staje się światową stolicą sztuki współczesnej, wypełniając się dziełami, artystami, kolekcjonerami, wystawami i spotkaniami. Ale co jest naprawdę godne uwagi? Oto subiektywny przewodnik po wybranych wydarzeniach edycji 2017 sporządzony specjalnie dla NN6T sceptycznym okiem Christiana Costy

 

Top #1: Wolfgang Tillmans @ Fondation Beyeler

Wystawa glitter-punkowa w jednej ze świątyń szwajcarskiej sztuki współczesnej. Portrety, młodzież, abstrakcja, refleksja nad medium fotografii, krajobrazy, detale i martwe natury: nic nie brakuje. Wszystko jest pokazane w zdrowym chaosie, bez jakiegokolwiek narzuconego porządku lub chronologii: dzieła Tillmansa mówią o sobie przez mieszaninę form, kolorów i pomysłów, która okazuje się odmienna dla każdego odbiorcy.

Flop #1: Massimo Bartolini, Due, 2013 @ ArtBasel Unlimited

Due to instalacja relacyjna, dwie długie rampy (odlewy ruin z brązu), na których można pochodzic sobie z jednego końca w drugi, jak w grze. Praca Bartoliniego przedstawia hiper-produkcję i hiper-estetyzację „ready-made gruz”. Daje każdemu szansę na chodzenie po gruzach. Więc oczywistym pytaniem jest: kto chodzi po gruzach? Kto nigdy nie chodził po gruzach? Jest to prawdopodobnie fenomenalny przypadek psychologicznej represji. Po miesiącach i miesiącach obrazów z Syrii i z Bliskiego Wschodu, miast CAŁKOWICIE zredukowanych do popiołów z powodu wojny, co może spowodować, aby takiego dzieła nie wiązać z tematem, który od wielu lat jest najbardziej reprezentowany w mediach? (W wielu krajach taki temat nie jest reprezentowany, to jest po prostu rzeczywistość). Z tego powodu ta praca rozwija wszystkie swoje intymne znaczenia bycia wesołym miasteczkiem dla bogatych, uprzywilejowanych osób (jesteśmy w Szwajcarii i na najważniejszych targach sztuki na świecie), którzy mogą doświadczyć dreszczyku - w kraju, w którym wszystko jest na swoim miejscu - radosnego spacerowania, jak w grze, na tym, co jest codziennym horyzontem dla milionów ludzi na świecie.

 

 

Top #2: Michal Rovner, Anubis, 2016 @ ArtBasel Unlimited

Ciemny pokój, który wydaje się pusty. Nagle na ścianie pojawiają się oczy patrzące na nas. Przyzwyczajając się do ciemności, można ledwie zobaczyć niektóre postacie niedbale poruszających się zwierząt. Instalacja wideo Rovner przekazuje urok i oszołomienie mitów niewerbalnych, bycia zagubionym i oszołomionym wobec zwierzęcia w nocy, wobec bóstwa, które objawia się tobie, wobec inności, która cię obserwuje.

 

 

Flop #2: Francesco Arena, Orizzonte, 2012 @ ArtBasel Unlimited

Instalacja Francesca Areny składa się z belki stalowej ustawionej dokładnie na wysokości 157 cm od ziemi (poziom oczu artysty). Na niej znajdują się 2 cm ziemi zebranej z centrum dla uchodźców Lampedusy. Artysta tutaj próbuje podsumować tłumy imigrantów, łodzie pełne po brzegi ludzi, ludzi zamkniętych w obozach dla uchodźców, zmarłych i dzieci, okropności i wojny, wszystkie tysiące obrazów i opowieści, które nas szokują każdego dnia w mediach. I w tym on ponosi nędzną porażkę, wykazując nieludzki egocentryzm, całkowity brak empatii, a nawet jakiekolwiek postrzegania „drugiego”. Dla Areny tragedie świata odzwierciedlają się w jego oczach, i w jego oczach tylko. Horyzont to wyłącznie horyzont jego wzrostu, inne istoty ludzkie nie istnieją. Ta praca nie mówi o artyście, który czuje się odpowiedzialny za reprezentowanie jednej z tragedii naszych czasów, ale pokazuje, jak drobnomieszczańska arogancja zbyt wielu białych osób sprawia, że są one w stanie ocenić to, co dzieje się z innymi, nawet tragedie, tylko przez ten nikły wpływ, jaki te wydarzenia mają na ich żałosne życie uprzywilejowanych ludzi.

 

 

Top #3: James Hoff & Franziska Lantz @ Supportico Lopez, Liste

Wśród zbyt wielu dekoracyjnych i ogólnie dwuwymiarowych dzieł sztuki, wyróżnia się nieposkromiona elegancja mobile Franziski Lantz, prawdziwe materialne epifanie, w których niejednorodne przedmioty, odzyskane z Tamizy, uosabiają możliwą, bliską, znaną inność. Te prace są skutecznie wyważane przez cyfrowe zniekształcenia Jamesa Hoffa, które okupują część ścian jako niesamowite tapety.

 

 

Flop #3: Sue Williamson, Messages from the Atlantic Passage, 2017 @ ArtBasel Unlimited

Z kilku siatek spadają liny z butelkami, na które kapie z góry woda, zbierająca się w małych basenach. Miła ozdobna fontanna, dopóki nie okaże się, że jest to dzieło sztuki dotyczące niewolnictwa w okresie od XVI do XIX wieku. Na każdej butelce są umieszczone dane osobowe niewolników wywożonych do obu Ameryk. Butelki są połączone łańcuchami podobnymi do tych stosowanych w celu więzienia niewolników: element tortur, który staje się dekoracją. Element wody, koszmar przez który musiały przejść miliony niewolników, gdzie tak wielu straciło życie, jest tutaj zamieniony w jakieś przyjemne i chłodne kapanie z góry do basenów tej fontanny. Gleba, część ziemi opuszczonej na zawsze, staje się pigmentem do barwienia wody i napełniania butelek. Nie ma śladu bólu, śmierci, wykorzystywania lub Władzy. Tylko przyjemność skutecznej formalizacji, która przemienia życie 12,5 miliona niewolników (jak natychmiast wyszczególnia komunikat prasowy zawierający dużą ilość szczegółów) w decoupage.

 

 

Top #4: Umwelt Mode

W lśniącej chwale szwajcarskiej organizacji chaos wystawy, w której każdy szept staje się krzykiem, a każdy krzyk szeptem, wyróżnia się jeszcze bardziej. Kolorowa mieszanka wypowiedzi i obrazów, w której komunikaty polityczne współdziałają z ciałami modelek, a ataki na świat sztuki z magazynami glamour.

Artyści: Brendan Fowler, Hanne Jurmu, Aamu Salo, Studio Thompson St, pcnc_bay, Die Römischen Votzen, Jacqueline Fraser, Alex Vivian, Stuart McKenzie, Jan Vorisek, Adriano Costa, Ruby Jeppe, Thomas Jeppe, Lane Cormick, Dana Munro, Joanne Robertson (występujący razem z Max Brand).

 

 

Flop #4: FORT, Leck, 2012 @ ArtBasel Unlimited

Pusty supermarket. Instalacja FORT pokazuje wierną replikę supermarketu z całkowicie pustymi półkami. Dobrze znany (lub budzący obawy) krajobraz dla wielu ludzi w wielu krajach. Plastyczny opis „kryzysu” w roku Documenta w Atenach. Ale czy wystarczy coś pokazać, aby przekształcić to w krytycznym dyskursie? Czy kontekst jednego z najbogatszych krajów świata, najważniejszych światowych targów sztuki, a także najbardziej bogatej części tych targów nie zmienia istoty również tej pracy? Między miejscem a dziełem sztuki zawsze toczy się implicytna wojna: jedno z nich wygrywa, a drugie przegrywa. A tu triumfuje kontekst bogatych kolekcjonerów - którzy nigdy nawet nie weszli do supermarketu we własnym życiu - zniżając tę instalację do statusu urządzenia samookaleczającego voyeryzmu.

 

Top #5: Iza Tarasewicz @ Croy Nielsen, Liste

Jedna z nielicznych (pomyślnych) prób w Liste okupowania przestrzeni, jej posiadania, modelowania i absorbowania w dzieło sztuki. Szereg linii w przestrzeni, które definiują przepływy energii, spojrzenia i kierunki. Niektóre obiekty wypełniają te abstrakcyjne przestrzenie odniesieniami do świata materialnego, definiując nieprzerwaną dialektykę mikro-ruchów.
 

Christian Costa –   artysta wizualny, mieszka i pracuje w Neapolu i w Warszawie, gdzie się urodził. Pisał na temat muzyki i sztuk wizualnych do magazynów „Rumore”, „NextExit”, „SuccoAcido”. Jego opowiadania zostały zilustrowane przez L. Dalisiego, M. Galatea, P. Mezzacapa, z którymi w 2002 stworzył grupę artystyczną container. Od 2005 roku, wraz z artystą Fabriziem Ajello i kuratorkami Barbarą D’Ambrosio i Costanzą Meli, pracuje nad projektem sztuki publicznej Progetto Isole, obejmującym obszar miasta Palermo i okolic. Od 2007 roku pracuje nad projektem sztuki publicznej N.EST, koncentrującym się na ogromnej i bardzo zróżnicowanej wschodniej części Neapolu. Od 2008 roku wraz z Fabriziem Ajello realizuje projekt sztuki publicznej Spazi Docili [Przestrzenie podatne], koncentrujący się na Florencji, ale realizowany w różnych krajach. Przeprowadzają oni badania terenu miasta, interwencje sztuki publicznej, warsztaty, wystawy, rezydencje – organizowane jako kuratorzy, konferencje, spotkania.

 

Basel tops & flops 2017!

Every year, during the ArtBasel week, Basel becomes the world capital of contemporary art, filled with artworks, artists, collectors, exhibitions, events, meetings. An amazing amount of things to see and places to be. But what is really worth? Here is a highly partial guide to some of the tops and some of the flops of 2017 edition.

Top #1: Wolfgang Tillmans @ Fondation Beyeler
A glitter-punk exhibition in a temple of Swiss contemporary art. Portraits, youth, abstraction, reflection on the medium, landscapes, details, and still lifes: nothing is missing. Everything is exposed in a healthy chaos, far from any imposed order or chronology: Tillmans's works talk about themselves mixing forms, colors and ideas in a different way for each of the observers.

Flop #1: Massimo Bartolini, Due, 2013 @ ArtBasel Unlimited
Due is a relational installation, made of two long ramps (bronze casts of ruins) to walk from one end to the other, as in a game. Bartolini's artwork presents the hyper-production and hyper-aestheticisation of a “ready-made”: the “ruins”. It gives anyone the chance to walk on the rubble. So the obvious question is: who walks on rubble? Who has never walked on some rubble? This is probably a phenomenal case of psychological repression. After months and months of images of Syrian and Middle Eastern cities COMPLETELY turned into ruins by the war, what can prevent such an artwork from being associated with the topic that has been most represented in the media for years in the West? (In other countries such topic is not represented, it’s simply THE real). In such way this work unfolds all its intimate meaning of being a sort of amusement park for the rich privileged people (we are in Switzerland and at the most important art fair in the world), who can experience the thrill, in a country where nothing is out of place, of cheerfully strolling about, as in a game, on what is the daily horizon for millions of people in the world.

Top #2: Michal Rovner, Anubis, 2016 @ ArtBasel Unlimited
A dark room which seems to be empty. Then, suddenly, two eyes appear on the wall, looking at us. Getting accustomed to the darkness, you can barely see some figures of imperceptibly moving felines. Rovner's video installation conveys the charm and the bewilderment of the nonverbal myth, of being lost in front of an animal during the night, in front of the deity that appears to you, in front of the otherness that is observing you.

Flop #2: Francesco Arena, Orizzonte, 2012 @ ArtBasel Unlimited
Francesco Arena’s installation consists of a steel beam set at exactly 157 cm from the ground (the level of the artist's eyes). On it there are 2 cm of earth taken from the refugee reception center of Lampedusa. The artist tries here to summarize the crowds of migrants, the boats full to the brim of human beings, the people locked in the reception centers, the dead and the kids, the horrors and the wars, all the thousands of images and stories we are shocked by every day through the media. And he fails miserably in that, showing an inhuman egocentrism, a total lack of empathy, or even any sort of perception of “the other”. For Arena, the world's tragedies mirror in his own eyes, and in his own eyes only. The horizon is just the one of his own height, the other human beings do not exist. This work does not tell about an artist who feels the responsibility to represent one of the tragedies of our time, but it shows how the petty-bourgeois arrogance of too many white men make them able to measure what happens to others, even tragedies, only through that little influence that these events have on their own pathetic life of privileged people.

Top #3: James Hoff & Franziska Lantz @ Supportico Lopez, Liste
Among too many decorative and generally two-dimensional artworks, the wild elegance of Franziska Lantz's mobiles stands out, as real material epiphanies in which heterogeneous objects, recovered from the Thames, embody a possible, close, familiar otherness.
These pieces are greatly counterbalanced by James Hoff’s digital distortions invading part of the walls as uncanny walpapers.

Flop #3: Sue Williamson, Messages from the Atlantic Passage, 2017 @ ArtBasel Unlimited
Some nets collect ropes which tie a great amount of bottles together. Water rains on them from above to be collected in a basin. A nice ornamental fountain, until it turns out to be an artwork about slavery from the 16th to the 19th century. On each bottle there are the personal details of a slave sent to the Americas. The bottles are tied together by chains similar to those used to tether slaves: an element of torture that becomes decoration. The element of water, a nightmare to cross for millions of slaves, where so many lost their lives, is turned here into some pleasant and cool dripping from above into the basins of this fountain. The soil, a part of the land abandoned forever, becomes pigment to colour the water and fill the bottles. There is no trace of pain, death, exploitation, or Power. Just the pleasure of an effective formalisation that transforms the lives of 12.5 million of slaves (as the press release immediately specifies with plenty of details) into decoupage.

Top #4: Umwelt Mode
In the shining glory of the Swiss organization, the chaos of an exhibition where every whisper becomes a shout and every shout a whisper stands out even more. A colourful mixture of statements and visuals where political messages interact with models bodies or attacks on the world of art interact with glam magazines.
Works by: Brendan Fowler, Hanne Jurmu, Aamu Salo, Thompson St Studio, pcnc_bay, Die Römischen Votzen, Jacqueline Fraser, Alex Vivian, Stuart McKenzie, Jan Vorisek, Adriano Costa, Ruby Jeppe, Thomas Jeppe, Lane Cormick, Dana Munro, Joanne Robertson (performing with Max Brand).

Flop #4: FORT, Leck, 2012 @ ArtBasel Unlimited
An empty supermarket. FORT's installation shows the faithful replica of a supermarket with completely empty shelves. A well-known landscape (or a feared one) to many people in many countries. The plastic description of the “crisis” in the year of Documenta in Athens. But is it enough to show something to turn it into a critical discourse? Or the context of one of the richest countries in the world, of the world's most important art fair, and of the most opulent section of this fair do not recontextualise this work as well? Between place and artwork there is always an implicit war: one of them always wins over the other. And here who is triumphing is the context of wealthy collectors who have never even entered a supermarket in their own lives, degrading this artwork to an Apparatus of self-harming voyeurism.

Top #5: Iza Tarasewicz @ Croy Nielsen, Liste
One of the few (successful) attempts at Liste to invade space, to own it, to model and absorb it into an artwork. A series of lines in space that define energy flows and directions for the eye. Some objects fill these abstract spaces of references to the material world defining a continuous dialectic of micro-movements.